Sakartwelo jest idealnym celem
wycieczki objazdowej. Trzeba mieć nieco ponad tydzień, żeby odwiedzić
najważniejsze miejsca. Co warto zobaczyć?
Tbilisi. Zabytki, klimat i dobra zabawa
Niby to oczywiste. Przecież to
stolica, największe miasto, bogate w liczne zabytki, więc koniecznie trzeba je odwiedzić. Tyle, że w epoce tanich lotów
do Kutaisi oraz czarterów do Batumi spora część turystów
odwiedzających Gruzję nie dociera do Tbilisi. A szkoda!
![]() |
Tbilisi, starówka u stóp zamku Narikala |
Miasto ma swój urok i klimat,
Wiele razy zostało już opisane, np. na tym blogu w artykule Tbilisi – Tyflis.
W tym miejscu chciałbym wymienić tylko absolutnie obowiązkową listę, na którą
składają się:
Starówka na czele z wzniesioną w VI wieku bazyliką Anczischati! Trzeba wjechać kolejką linową na wzgórze wznoszące się nad
starym miastem i posiedzieć w jednej z restauracji serwujących typowo gruzińską
kuchnię.
Muzeum Narodowe, w którym
koniecznie należy zobaczyć salę eksponującą słynne „złoto Kolchidy”. W muzealnym holu zwróćmy uwagę na kopie czaszek "człowieka gruzińskiego" - to fascynujący temat; na terenie Gruzji znaleziono skamieniałe szczątki najstarszych hominidów na tym kontynencie (datowane na 1,8 mln lat). Przy
okazji można urządzić krótki spacer aleją Rustawelego, znaną z najważniejszych
politycznych wydarzeń Gruzji XX wieku.
Cerkiew św. Trójcy. Wzniesiona
niedawno świątynia jest symbolem odrodzonej Gruzji. To największy kościół na
całym Kaukazie. Nocą efektownie iluminowany, widać go niemal z każdego miejsca
stolicy. Warto więc tam zajrzeć.
![]() |
Tbilisi nocą. Na głównym planie słynny Mostek Pokoju nad rzeką Mtkwari |
Kolacja połączona z degustacją
wina i pokazem tradycyjnych tańców gruzińskich. Tego nie można przegapić!
Mchceta
Miasteczko malownicze położone w
widłach dwóch rzek. Starożytna stolica Gruzji. Przyjeżdżamy tu, żeby zwiedzić
dwa wspaniałe zabytki. Pierwszym jest słynna katedra Sweti Cchoweli (Drzewo
Życia) – wspaniałe architektoniczne dzieło z XI wieku. Drugim niewielki
kamienny kościółek Dżwari (Krzyż), wzniesiony na szczycie górującego nad
Mchcetą wzgórza. Już sam widok jest wyjątkowy. A do tego jeszcze ta historia.
Dżwari wyświęcono w 605 roku! W niezmienionej formie, dumnie wznosi się do
dziś!
![]() |
Dżwari, kościół z początku VII wieku! |
W Mchcecie zatrzymujemy się też
na kolację w tradycyjnej gruzińskiej restauracji. Cieszy się ogromnym
powodzeniem miejscowych. Wielu mieszkańców Tbilisi przyjeżdża tu na suprę
(ucztę z winem). Pośród wielu innych tradycyjnych dań specjalnością restauracji
jest lobio – danie na bazie czerwonej fasoli, serwowane w glinianych
garnuszkach przykrytych kukurydzianym chlebkiem.
Swanetia, wysoki Kaukaz i wieże z kamienia
Jest wiele wycieczek, które nie
mają w programie Swanetii. Powód? Leży dość daleko. W szybkim, tygodniowym
objeździe nie da się tam dojechać. No chyba, że kosztem innych, klasycznych
miejsc. A dlaczego warto tam pojechać?
Przez wieki Swanetia była
zupełnie odizolowanym regionem. Koło dotarło tam dopiero na początku XX wieku!
Dzięki temu cieszymy się dziś wyjątkową architekturą, oryginalnymi tradycjami i
specyficzną kuchnią. Uwagę całego świata przyciągają kamienne wieże obronne.
Tutejsze wsie, najeżone basztami wyglądają jak przeniesione z innej epoki. No i
te góry! To tu znajduje się Szczara, najwyższy szczyt Gruzji (5068 m n.p.m).
![]() |
Mestia w Swanetii i kamienne baszty z XII wieku |
Trzeba wybrać się do Uszguli
(najwyżej położona europejska wieś) i skosztować tamtejszego kubdari
(tradycyjna swańska potrawa z grubo siekanym mięsem). Przygotowane na naszych
oczach, na zwykłym piecu opalanym drewnem, smakuje wyśmienicie.
Więcej informacji i zdjęć w
artykule: Swanetia.
A miłośnikom pięknych górskich
regionów polecamy jeszcze Tuszetię i Chewsuretię.
Kachetia dla miłośników wina
Wschodnia część kraju jest
głównym regionem upraw winorośli. To tu powstają najlepsze wina. Jeśli
przyjedziemy w okresie od połowy sierpnia do połowy października, to trafimy na
winobranie. Tu urządzamy najlepsze degustacje wina, odwiedzamy winnice, w
których w tradycyjny sposób w glinianych kwewri wytwarza się “tetri” – białe
wino. Jest to najstarszy na świecie i nadal praktykowany sposób produkcji tego
trunku! Tradycje winiarskie Gruzji liczą 8 tys. lat! Więcej na ten temat w
artykule: Gruzja - ojczyzna wina.
![]() |
Winobranie w Kachetii. W tle katedra Alawerdi |
Ale Kachetia to nie tylko wino.
Znajdziemy tu rewelacyjne zabytki, w tym znany zespół klasztorny Dawid Garedża
(przy granicy z Azerbejdżanem) oraz monumentalną katedrę Alawerdi (XI wiek).
Z Tbilisi do Kazbegi, czyli droga przez góry
Trasa wiedzie prosto na północ, w
stronę granicy z Rosją. Wycieczka do miejscowości Kazbegi (Stepancminda) i z
powrotem zajmuje jeden dzień. Po drodze
podziwiamy górskie krajobrazy i oglądamy znamienite zabytki. To tu znajdują się
dwa obiekty pojawiające się najczęściej na pocztówkowych zdjęciach Gruzji.
Pierwszą jest położona nad zbiornikiem Żniwalskim twierdza Ananuri, drugim
wznosząca się u stóp góry Kazbek (5047 m n.p.m.), piękna cerkiew św. Trójcy
(Cminda Sameba). Jadąc tam przekraczamy Przełęcz Krzyżowa (2379 m n.p.m.) i mijamy
kurort narciarski Gudauri.
Przy okazji można zadać pytanie o
to, jaki jest najwyższy szczyt Europy. W Polsce dzieci wiedzą, że Mont Blanc
(4811 m). Ale sprawa jest dyskusyjna. Jeśli granica Europy przebiega szczytami
Kaukazu lub głównym pasmem wododziałowym, to wyższy jest nie tylko Elbrus
(5642), ale i Kazbek.
Batumi. Prawda o słynnym kurorcie
Sława z okresu PRL-u działa do
dziś. Spora zasługa w tym prezydenta Saakaszwilego, który w czasie swoich
rządów nie tylko odbudował Batumi, ale również zadbał o promocję miasta. Do
Batumi warto pojechać na dzień lub dwa. Po to, żeby zwiedzić kilka znajdujących
się tam atrakcji i pospacerować nadmorskim bulwarem. Na dłuższy wypoczynek
kurort średnio się nadaje. Kamienista plaża, zmienna i deszczowa pogoda (również
latem) oraz brak hoteli-resortów. Więcej o tym tu: Batumi. Pogada, plaża, hotele i inne atrakcje.
![]() |
Cminda Sameba, czternastowieczna cerkiew u stóp góry Kazbek |
Gori, to nie tylko Stalin!
Miasto kojarzy się z postacią
krwawego dyktatora. Tu się urodził i chodził do szkoły. Zwiedzić można muzeum i
mały domek, w którym się wychował. Zainteresowani szczegółowe informacje znajdą
tu: Gruzja i Stalin. Ale obok Gori jest słynne skalne miasto Upliscciche. To miejsce na pewno warto
odwiedzić. Pięknie położone nad rzeką Mtkwari jest jednym ze świadectw
starożytnej historii tych ziem.
Kutaisi, drugie co do wielkości miasto Gruzji
Nie ma tu jednak zbyt wielu
atrakcji. Zwiedzamy olbrzymią i malowniczą katedrę Bagrati (XI wiek) oraz
klasztor Gelati, gdzie rewelacyjnie zachowały się średniowieczne freski. Od
jakiegoś czasu można też zobaczyć dwa zespoły jaskiń: Sataplia i Prometeusza.
Ostatnio zyskało dzięki połączeniom jednej z tanich linii lotniczych. Więcej o tym w artykule: Kutaisi, nowe centrum gruzińskiej turystyki.
![]() |
Gruzińskie tańce narodowe to wspaniałe widowisko |
Bordżomi (Borjomi)
Wielką sławę zawdzięcza carskiej
Rosji. Na przełomie XIX i XX wieku znajdował się tu jeden z ważniejszych
kurortów, a rodzina Romanowów wybudowała pałac (zachował się do dziś). W
czasach ZSRR Borżomi stało się bardzo popularnym uzdrowiskiem. W niepodległej
Gruzji najpierw podupadło, a następnie (w epoce Saakaszwilego) poddano je
rewitalizacji. Pamiętam je sprzed lat. Przedstawiało opłakany widok. Dziś
okolice parku zdrojowego wyglądają coraz piękniej. Odrestaurowano część
zabytkowych willi, wzniesiono nowe budynki.
Przyjeżdżamy tu tylko po to, żeby
spróbować słynnej wody leczniczej. Zatrzymujemy się tu ledwie na chwilę,
specjalnie więc jechać nie ma co. O Bordżomi zahaczamy w drodze do Wardzi. Bywa
też, że nocujemy w pobliskim Bakuriani. To kurort górski, zimą żyjący z
turystyki narciarskiej. Zobacz: Narty w Gruzji.
Wardzia
Kolejne skalne miasto. Można
potraktować ją alternatywnie, jeśli nie ma w programie Uplisciche, to musi być
Wardzia. Miejsce jest ładne, a zwiedzaniu towarzyszą opowieści o historii
Gruzji z czasów największej świetności (królowa Tamar), ale niestety leży na
uboczu i nie da się jej zwiedzić „po drodze” lub przy okazji. Dołączenie Wardzi
do programu, to dodatkowy jeden dzień. Kwestia możliwości i wyboru, tego, co
uznamy za ciekawsze. Więcej na ten temat tu: Skalne miasto Wardzia.
![]() |
Autor w Wardzi |
Podsumowanie, czyli najważniejsze rady w skrócie
Gruzja, mimo niewielkiej
powierzchni, ma tak wiele atrakcji, że spokojnie można spędzić tu kilka
tygodni. Najczęściej jednak nie mamy aż takiego komfortu. Siłą rzeczy
musimy dokonać selekcji. Dobrze skrojona wycieczka powinna zawierać najwyższe
partie gór (Swanetia i Kazbegi), centrum winiarskie (Kachetia, ale koniecznie z
tradycyjnymi winnicami i degustacją prawdziwego "tetri"!) oraz przekrój przez najważniejsze zabytki (starówka w
Tbilisi, Mchceta, Uplisciche, Kutaisi…). Nie może też zabraknąć czasu na
delektowanie się miejscową kuchnią. Bardzo ważne jest to, gdzie jemy. Zamiast
standardowych hotelowych posiłków polecam restauracje serwujące tradycyjną
kuchnię. Więcej na ten temat w artykule: All inclusive w Gruzji. Kraju tego doświadczymy w pełni, jeśli weźmiemy udział w suprze,
spróbujemy miejscowego wina oraz zatańczymy coś kaukaskiego.
Tekst: Krzysztof Matys
Bardzo dobre są ich lokalne wina, polecam każdemu.
OdpowiedzUsuńŚwietny wpis. Tak bardzo tęsknię za Tbilisi.... A Kazbegi to mój ulubiony region w Gruzji. Zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia. Zapraszam do siebie, gdzie też piszę o Gruzji: http://taniutkiepodrozowanie.blogi.pl/comments/przepis-na-tania-gruzje
OdpowiedzUsuńJeszcze nigdy nie byłą w tamtych rejonach, lecz niebawem się to zmieni. Planuję jechać na wycieczkę objazdową na przełomie maja i czerwca po Gruzji i Armenii. Spędzę tam 15 dni i mam nadzieję, że zobaczę te piękne zakątki opisane w powyższym wpisie. Pomimo, ze to wycieczka objazdowa, wytwórnia wypraw zaplanowała też kilka chwil na odpoczynek nad morzem w Gonio. Myślę, że będą to fantastyczne wakacje.
OdpowiedzUsuń