A więcej artykułów znajdziecie tu: Gruzja.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Swanetia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Swanetia. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 25 kwietnia 2016
Film o Gruzji
Jaki jest ten kraj? Piękny, wyjątkowy, zaskakujący... Zresztą zobaczcie sami.
A więcej artykułów znajdziecie tu: Gruzja.
A więcej artykułów znajdziecie tu: Gruzja.
wtorek, 23 czerwca 2015
Co warto zobaczyć w Gruzji? 10 największych atrakcji
Sakartwelo jest idealnym celem
wycieczki objazdowej. Trzeba mieć nieco ponad tydzień, żeby odwiedzić
najważniejsze miejsca. Co warto zobaczyć?
Tbilisi. Zabytki, klimat i dobra zabawa
Niby to oczywiste. Przecież to
stolica, największe miasto, bogate w liczne zabytki, więc koniecznie trzeba je odwiedzić. Tyle, że w epoce tanich lotów
do Kutaisi oraz czarterów do Batumi spora część turystów
odwiedzających Gruzję nie dociera do Tbilisi. A szkoda!
![]() |
| Tbilisi, starówka u stóp zamku Narikala |
Miasto ma swój urok i klimat,
Wiele razy zostało już opisane, np. na tym blogu w artykule Tbilisi – Tyflis.
W tym miejscu chciałbym wymienić tylko absolutnie obowiązkową listę, na którą
składają się:
Starówka na czele z wzniesioną w VI wieku bazyliką Anczischati! Trzeba wjechać kolejką linową na wzgórze wznoszące się nad
starym miastem i posiedzieć w jednej z restauracji serwujących typowo gruzińską
kuchnię.
Muzeum Narodowe, w którym
koniecznie należy zobaczyć salę eksponującą słynne „złoto Kolchidy”. W muzealnym holu zwróćmy uwagę na kopie czaszek "człowieka gruzińskiego" - to fascynujący temat; na terenie Gruzji znaleziono skamieniałe szczątki najstarszych hominidów na tym kontynencie (datowane na 1,8 mln lat). Przy
okazji można urządzić krótki spacer aleją Rustawelego, znaną z najważniejszych
politycznych wydarzeń Gruzji XX wieku.
Cerkiew św. Trójcy. Wzniesiona
niedawno świątynia jest symbolem odrodzonej Gruzji. To największy kościół na
całym Kaukazie. Nocą efektownie iluminowany, widać go niemal z każdego miejsca
stolicy. Warto więc tam zajrzeć.
![]() |
| Tbilisi nocą. Na głównym planie słynny Mostek Pokoju nad rzeką Mtkwari |
Kolacja połączona z degustacją
wina i pokazem tradycyjnych tańców gruzińskich. Tego nie można przegapić!
Mchceta
Miasteczko malownicze położone w
widłach dwóch rzek. Starożytna stolica Gruzji. Przyjeżdżamy tu, żeby zwiedzić
dwa wspaniałe zabytki. Pierwszym jest słynna katedra Sweti Cchoweli (Drzewo
Życia) – wspaniałe architektoniczne dzieło z XI wieku. Drugim niewielki
kamienny kościółek Dżwari (Krzyż), wzniesiony na szczycie górującego nad
Mchcetą wzgórza. Już sam widok jest wyjątkowy. A do tego jeszcze ta historia.
Dżwari wyświęcono w 605 roku! W niezmienionej formie, dumnie wznosi się do
dziś!
![]() |
| Dżwari, kościół z początku VII wieku! |
W Mchcecie zatrzymujemy się też
na kolację w tradycyjnej gruzińskiej restauracji. Cieszy się ogromnym
powodzeniem miejscowych. Wielu mieszkańców Tbilisi przyjeżdża tu na suprę
(ucztę z winem). Pośród wielu innych tradycyjnych dań specjalnością restauracji
jest lobio – danie na bazie czerwonej fasoli, serwowane w glinianych
garnuszkach przykrytych kukurydzianym chlebkiem.
Swanetia, wysoki Kaukaz i wieże z kamienia
Jest wiele wycieczek, które nie
mają w programie Swanetii. Powód? Leży dość daleko. W szybkim, tygodniowym
objeździe nie da się tam dojechać. No chyba, że kosztem innych, klasycznych
miejsc. A dlaczego warto tam pojechać?
Przez wieki Swanetia była
zupełnie odizolowanym regionem. Koło dotarło tam dopiero na początku XX wieku!
Dzięki temu cieszymy się dziś wyjątkową architekturą, oryginalnymi tradycjami i
specyficzną kuchnią. Uwagę całego świata przyciągają kamienne wieże obronne.
Tutejsze wsie, najeżone basztami wyglądają jak przeniesione z innej epoki. No i
te góry! To tu znajduje się Szczara, najwyższy szczyt Gruzji (5068 m n.p.m).
![]() |
| Mestia w Swanetii i kamienne baszty z XII wieku |
Trzeba wybrać się do Uszguli
(najwyżej położona europejska wieś) i skosztować tamtejszego kubdari
(tradycyjna swańska potrawa z grubo siekanym mięsem). Przygotowane na naszych
oczach, na zwykłym piecu opalanym drewnem, smakuje wyśmienicie.
Więcej informacji i zdjęć w
artykule: Swanetia.
A miłośnikom pięknych górskich
regionów polecamy jeszcze Tuszetię i Chewsuretię.
Kachetia dla miłośników wina
Wschodnia część kraju jest
głównym regionem upraw winorośli. To tu powstają najlepsze wina. Jeśli
przyjedziemy w okresie od połowy sierpnia do połowy października, to trafimy na
winobranie. Tu urządzamy najlepsze degustacje wina, odwiedzamy winnice, w
których w tradycyjny sposób w glinianych kwewri wytwarza się “tetri” – białe
wino. Jest to najstarszy na świecie i nadal praktykowany sposób produkcji tego
trunku! Tradycje winiarskie Gruzji liczą 8 tys. lat! Więcej na ten temat w
artykule: Gruzja - ojczyzna wina.
![]() |
| Winobranie w Kachetii. W tle katedra Alawerdi |
Ale Kachetia to nie tylko wino.
Znajdziemy tu rewelacyjne zabytki, w tym znany zespół klasztorny Dawid Garedża
(przy granicy z Azerbejdżanem) oraz monumentalną katedrę Alawerdi (XI wiek).
Z Tbilisi do Kazbegi, czyli droga przez góry
Trasa wiedzie prosto na północ, w
stronę granicy z Rosją. Wycieczka do miejscowości Kazbegi (Stepancminda) i z
powrotem zajmuje jeden dzień. Po drodze
podziwiamy górskie krajobrazy i oglądamy znamienite zabytki. To tu znajdują się
dwa obiekty pojawiające się najczęściej na pocztówkowych zdjęciach Gruzji.
Pierwszą jest położona nad zbiornikiem Żniwalskim twierdza Ananuri, drugim
wznosząca się u stóp góry Kazbek (5047 m n.p.m.), piękna cerkiew św. Trójcy
(Cminda Sameba). Jadąc tam przekraczamy Przełęcz Krzyżowa (2379 m n.p.m.) i mijamy
kurort narciarski Gudauri.
Przy okazji można zadać pytanie o
to, jaki jest najwyższy szczyt Europy. W Polsce dzieci wiedzą, że Mont Blanc
(4811 m). Ale sprawa jest dyskusyjna. Jeśli granica Europy przebiega szczytami
Kaukazu lub głównym pasmem wododziałowym, to wyższy jest nie tylko Elbrus
(5642), ale i Kazbek.
Batumi. Prawda o słynnym kurorcie
Sława z okresu PRL-u działa do
dziś. Spora zasługa w tym prezydenta Saakaszwilego, który w czasie swoich
rządów nie tylko odbudował Batumi, ale również zadbał o promocję miasta. Do
Batumi warto pojechać na dzień lub dwa. Po to, żeby zwiedzić kilka znajdujących
się tam atrakcji i pospacerować nadmorskim bulwarem. Na dłuższy wypoczynek
kurort średnio się nadaje. Kamienista plaża, zmienna i deszczowa pogoda (również
latem) oraz brak hoteli-resortów. Więcej o tym tu: Batumi. Pogada, plaża, hotele i inne atrakcje.
![]() |
| Cminda Sameba, czternastowieczna cerkiew u stóp góry Kazbek |
Gori, to nie tylko Stalin!
Miasto kojarzy się z postacią
krwawego dyktatora. Tu się urodził i chodził do szkoły. Zwiedzić można muzeum i
mały domek, w którym się wychował. Zainteresowani szczegółowe informacje znajdą
tu: Gruzja i Stalin. Ale obok Gori jest słynne skalne miasto Upliscciche. To miejsce na pewno warto
odwiedzić. Pięknie położone nad rzeką Mtkwari jest jednym ze świadectw
starożytnej historii tych ziem.
Kutaisi, drugie co do wielkości miasto Gruzji
Nie ma tu jednak zbyt wielu
atrakcji. Zwiedzamy olbrzymią i malowniczą katedrę Bagrati (XI wiek) oraz
klasztor Gelati, gdzie rewelacyjnie zachowały się średniowieczne freski. Od
jakiegoś czasu można też zobaczyć dwa zespoły jaskiń: Sataplia i Prometeusza.
Ostatnio zyskało dzięki połączeniom jednej z tanich linii lotniczych. Więcej o tym w artykule: Kutaisi, nowe centrum gruzińskiej turystyki.
![]() |
| Gruzińskie tańce narodowe to wspaniałe widowisko |
Bordżomi (Borjomi)
Wielką sławę zawdzięcza carskiej
Rosji. Na przełomie XIX i XX wieku znajdował się tu jeden z ważniejszych
kurortów, a rodzina Romanowów wybudowała pałac (zachował się do dziś). W
czasach ZSRR Borżomi stało się bardzo popularnym uzdrowiskiem. W niepodległej
Gruzji najpierw podupadło, a następnie (w epoce Saakaszwilego) poddano je
rewitalizacji. Pamiętam je sprzed lat. Przedstawiało opłakany widok. Dziś
okolice parku zdrojowego wyglądają coraz piękniej. Odrestaurowano część
zabytkowych willi, wzniesiono nowe budynki.
Przyjeżdżamy tu tylko po to, żeby
spróbować słynnej wody leczniczej. Zatrzymujemy się tu ledwie na chwilę,
specjalnie więc jechać nie ma co. O Bordżomi zahaczamy w drodze do Wardzi. Bywa
też, że nocujemy w pobliskim Bakuriani. To kurort górski, zimą żyjący z
turystyki narciarskiej. Zobacz: Narty w Gruzji.
Wardzia
Kolejne skalne miasto. Można
potraktować ją alternatywnie, jeśli nie ma w programie Uplisciche, to musi być
Wardzia. Miejsce jest ładne, a zwiedzaniu towarzyszą opowieści o historii
Gruzji z czasów największej świetności (królowa Tamar), ale niestety leży na
uboczu i nie da się jej zwiedzić „po drodze” lub przy okazji. Dołączenie Wardzi
do programu, to dodatkowy jeden dzień. Kwestia możliwości i wyboru, tego, co
uznamy za ciekawsze. Więcej na ten temat tu: Skalne miasto Wardzia.
![]() |
| Autor w Wardzi |
Podsumowanie, czyli najważniejsze rady w skrócie
Gruzja, mimo niewielkiej
powierzchni, ma tak wiele atrakcji, że spokojnie można spędzić tu kilka
tygodni. Najczęściej jednak nie mamy aż takiego komfortu. Siłą rzeczy
musimy dokonać selekcji. Dobrze skrojona wycieczka powinna zawierać najwyższe
partie gór (Swanetia i Kazbegi), centrum winiarskie (Kachetia, ale koniecznie z
tradycyjnymi winnicami i degustacją prawdziwego "tetri"!) oraz przekrój przez najważniejsze zabytki (starówka w
Tbilisi, Mchceta, Uplisciche, Kutaisi…). Nie może też zabraknąć czasu na
delektowanie się miejscową kuchnią. Bardzo ważne jest to, gdzie jemy. Zamiast
standardowych hotelowych posiłków polecam restauracje serwujące tradycyjną
kuchnię. Więcej na ten temat w artykule: All inclusive w Gruzji. Kraju tego doświadczymy w pełni, jeśli weźmiemy udział w suprze,
spróbujemy miejscowego wina oraz zatańczymy coś kaukaskiego.
Tekst: Krzysztof Matys
wtorek, 30 grudnia 2014
Narty w Gruzji
W grę wchodzą trzy kurorty:
Gudauri, Bakuriani i Mestia. Największą popularnością cieszy się Gudauri, swego
czasu mocno promowane przez prezydenta Saakaszwilego. Ma najlepsze warunki
narciarskie (najwyższy punkt trasy leży na wysokości 3250 m n.p.m.). W dalszej
kolejności jest Bakuriani, znane jeszcze z czasów ZSRR. Mestia, mimo
rewelacyjnych warunków zimowych, nie cieszy się aż takim powodzeniem Decyduje duża
odległość od stolicy i lotniska (400 km).
Tu znajduje się oferta wyjazdu na narty do Gruzji.
Tu znajduje się oferta wyjazdu na narty do Gruzji.
Gudauri
Znajduje się w odległości 120 km od
Tbilisi. Z lotniska mamy więc zaledwie 2 godziny transferu. Miejscowość leży na
wysokości 2 tys. m n.p.m. Ze względu na taką wysokość kurort ma dobre warunki
narciarskie od grudnia do kwietnia. Byłem tam kiedyś na początku maja i na
pobliskiej Przełęczy Krzyżowej śniegu było jeszcze po pas. W sprzyjających
warunkach, na najwyżej położonych odcinkach tras, jeździć można jeszcze w
drugiej połowie maja.
![]() |
| Hotel Marco Polo w Gudauri |
W ostatnich latach powstały
całkiem dobre hotele. Jednym z bardziej popularnych jest 4-gwiazdkowy Marco Polo
(zobacz film z hotelu i okolicznych tras narciarskich). Ale uwaga, w szczycie
sezonu mogą być kłopoty ze znalezieniem wolnych pokoi. Gudauri cieszy się dużym
powodzeniem, a miejsc noclegowych nie jest zbyt wiele. Więc, szczególnie dla
grup, rezerwacje należy robić z wyprzedzeniem.
Całkowita długość tras zjazdowych
to ponad 57 km, a średnia pokrywa śnieżna — 2,5 m. Najniższy punkt trasy
narciarskiej leży na wysokości 2050 m, najwyższy aż 3250 m n.p.m.
Nowoczesne wyciągi wykonane zostały
przez austriacko-szwajcarską firmę Doppelmayer.
Ceny skipassów w sezonie
2014/2015:
1 dzień: 30 GEL; 3 dni: 84 GEL; 6
dni: 160 GEL. (1 GEL = 2 PLN).
![]() |
| Trasy narciarskie w Gudauri |
W Gudauri jest specjalny stok dla
amatorów jazdy ekstremalnej, tzw. free-ride, a poszukiwacze jeszcze
mocniejszych wrażeń mają możliwość uprawiania narciarstwa z helikoptera (heliskiing,
zobacz film).
![]() |
| Cennik w sezonie 2014/2015 |
Przesadą oczywiście byłoby
twierdzenie, że jest to najlepszy kurort narciarski na świcie, ale na pewno stanowi
ciekawą alternatywą dla osób znudzonych Alpami. Polecany narciarzom szukającym
nowych wrażeń. A już na pewno komuś, kto chciałby połączyć zimowe szaleństwo ze
zwiedzaniem czy atrakcjami typu kuchnia i wino. Jeden dzień wycieczki poświęcić
można na Tbilisi i okolice (piękne zabytki i dobre restauracje), a drugi na
Kachetię – centrum gruzińskiego winiarstwa. Zobacz przykładowy program: Zima w Gruzji.
Bakuriani
Kurort położony jest na wysokości
1700 m n.p.m., w masywie Małego Kaukazu, w odległości 190 km od Tbilisi.
Niedaleko stąd do znanego ze słynnej wody leczniczej uzdrowiska Bordżomi i
popularnego wśród turystów zabytku, skalnego miasta Wardzia.
Dla narciarzy przygotowanych jest
16 stoków o różnych stopniach trudności. Największą popularnością cieszy się
góra Kochtagora. Ze szczytu można zjechać trzema różnymi trasami. Na szczyt
prowadzi kolejka linowa oraz dwa wyciągi. Popularny jest też stok Didveli.
Sezon narciarski trwa od
listopada do marca. Średnia pokrywa śnieżna — 0,6 m. Najdłuższa trasa liczy 5
km długości. Najwyższy punkt: 2850 m n.p.m.
![]() |
| Plan Bakuriani |
W zimie jest tu wielu turystów z
sąsiedniego Azerbejdżanu. W Bakuriani funkcjonuje sporo 3-gwiazdkowych hoteli o
przyzwoitym standardzie. Znajdziemy też 4-gwiazdkowe obiekty z basenami i
sauną.
Bakuriani powoli wraca do czasów
swojej największej świetności. Kiedyś było jednym z głównych ośrodków sportów
zimowych całego ZSRR. Ćwiczono tu narciarstwo biegowe, skoki i saneczkarstwo.
Dziś popularne są również skutery śnieżne.
Mestia
Pomijana w popularnych
artykułach. Najczęściej pisze się o Gudauri i Bakuriani. Niesłusznie. Mestia jest
stolicą Swanetii, a to pasmo Wielkiego Kaukazu i obszar najwyższych gór w
Gruzji. Warunki do narciarstwa wręcz idealne. Problemem jest oddalenie od
Tbilisi (cały dzień jazdy miejscami przez kręte górskie drogi), ale
rozwiązaniem może być lotnisko w Kutaisi lub Batumi. Z Kutaisi do Mestii jest
około 4 godzin drogi. Mestia ma też swoje nieduże lotnisko, ale ze względu na
kapryśną pogodę loty często są odwoływane.
![]() |
| Mestia zimą |
Być może dlatego właśnie przemysł
narciarski nie rozwinął się w Swanetii jeszcze zbyt mocno. Do tej pory
utworzono trzy trasy narciarskie:
- Czerwona dla profesjonalnych narciarzy, o długości 2600 metrów;
- Niebieska przeznaczona dla mniej doświadczonych narciarzy: 2670 metrów długości;
- 300-metrowa trasa dla początkujących.
Wyciąg narciarski o długości 1400 metrów
zbudowała znana na całym świecie francuska firma Leitner-Poma Inc. Zaczyna się
na wysokości 1800 metrów i dociera do punktu położonego 2350 m n.p.m.
Swanetia bardziej znana jest
turystom z letnich wycieczek do Gruzji. Przyjeżdża się tu, żeby zobaczyć piękne góry i
słynne wieże z kamienia. Ale na pewno warto zajrzeć tu również zimą.
Narciarska Gruzja zyskuje na
popularności. Ułatwieniem są bezpośrednie połączenia lotnicze z Warszawy do
Tbilisi. W sezonie zimowym bilety są trochę tańsze i chyba warto skorzystać.
Moim zdaniem, najciekawszą opcją jest połączenie wyjazdu na narty z dniem czy
dwoma poświęconym innym atrakcjom. Przy okazji nart warto zwiedzić chociaż
Tbilisi i okolice. Koniecznie trzeba też spróbować miejscowej kuchni i wina. I
tu uwaga, hotele nam tego nie dadzą. Hotelowe serwują menu europejskie, czyli
nijakie, a dokładniej, takie jak wszędzie. Nic szczególnego. Trzeba więc zjeść
kilka kolacji w tradycyjnej restauracji, napić się wina z dzbana, a nie z
butelki i zatańczyć do gruzińskiej muzyki. Gorąco polecam!
poniedziałek, 30 czerwca 2014
Swanetia: Mestia i Uszguli
Mam wrażenie, że zbyt łatwo
niektórzy podróżnicy przypisują Swanetii miano „najpiękniejszego” i
„najbardziej malowniczego” regionu Gruzji. Zapewne dlatego, że nie widzieli
Tuszetii i Chewsuretii. Ale tam dotrzeć jest trudniej i baza turystyczna
słabsza. A poza tym nie wybuchła jeszcze moda. A na Swanetię już tak. I to
kilka lat temu. Zrobiła się popularna. Część osób po dotarciu do Mestii jest
zaskoczona, że tylu tam turystów. Albo mają nawet pretensje, że w Uszguli jest
coś więcej poza dziewiczą przyrodą i wieżami z kamienia.
![]() |
| Słynne wieże obronne w Uszguli |
Swanetia oczywiście jest piękna.
Zasłużenie przyciąga uwagę podróżników. Warto się tam wybrać. Na szybką,
dwudniową wycieczkę, żeby zobaczyć najwyższe gruzińskie szczyty i słynne
średniowieczne baszty obronne. Albo na dłuższy trekking czy rajd rowerowy.
Więcej na ten temat znajdziecie w artykule „Swanetia”.
Mestia
Stolica regionu. Małe, cudownie
położone miasteczko. Wśród pięknych gór, w cieniu słynnej Uszby (4710 m
n.p.m.). Bogato ozdobiona kamiennymi wieżami - najstarsze z nich pochodzą
sprzed niemal tysiąca lat! Są częścią gospodarstw domowych, elementem zabudowy.
Żywym muzeum.
Najeżone basztami osady stanowiły
trudne do zdobycia twierdze. Broniły niezależności regionu. Służyły też jako
schronienie w trakcie ciągnących się latami walk rodowych. Jeszcze 100 lat temu
w Swanetii żywym był obyczaj licwri,
czyli wendetty.
Zobacz nasz film z Gruzji.
![]() |
| Mestia |
O Uszbie tak pisał Aleksander
Kuzniecow:
Jej widok zadziwia, oszołamia, przeraża i zachwyca. Ponad dwa kilometry
pionowych niedostępnych skał z różowych granitów i gnejsów! Ponad dwa kilometry
urwiska nad zielonym kobiercem łąk i nad skrzącymi się lodowcami! Spróbujcie
sobie to wyobrazić. Ale nie, nie potraficie, jeżeli nie widzieliście Uszby.
Dojechać tu łatwo. Z Kutaisi i
Zugdidi prowadzi asfaltowa droga. W Mestii jest też niewielkie lotnisko. (ale
uwaga – ze względu na zmienną pogodę loty często są odwoływane). Zbudowano kilka
dobrych hoteli. Poza tym pensjonaty i kwatery prywatne o różnym standardzie.
Mestia funkcjonuje jako baza wypadowa. Stąd ruszamy w inne regiony Swanetii.
![]() |
| Poranek w Mestii |
Uszguli
Szczyci się tytułem najwyżej
położonej europejskiej wsi, 2200 m n.p.m. (O tym czy można uznać terytorium
Gruzji za część kontynentu europejskiego piszemy w osobnym artykule).
W zasięgu 3 godzin jazdy z
Mestii. Niezbędny jest samochód z napędem na dwie osie. Królują tu terenowe
minivany Mitsubishi Delica. Ściągane prosto z Japonii, z kierownicą z prawej
strony. Już ta droga jest niesamowita. Piękne krajobrazy. Kilka razy
zatrzymujemy się by uchwycić je na fotografiach. Mijamy idących pieszo podróżników
i wycieczki rowerowe.
Kilka lat temu pojawił się tu
ruch turystyczny. W porze obiadu w Uszguli jest sporo turystów. Odwiedzają
niewielkie, ale niesamowite muzeum. Ulokowane w zabytkowej wieży eksponuje
tysiącletnie ikony. Fotografują lodowce i kamienne, tradycyjne budynki.
Następnie siadają w jednej z knajpek do typowego swańskiego posiłku. To kubdari,
czyli placek z mięsnym nadzieniem. Świeżutki, przyrządzony na naszych oczach.
Upieczony na blacie tradycyjnego pieca. Żadne półprodukty, mrożonki i
odgrzewanie nie wchodzi w grę. Dlatego smak jest absolutnie wyjątkowy. Dla
podtrzymania obyczaju zapijamy porządnej klasy czaczą. Turyści kupują jeszcze
sól swańską – miejscową przyprawę do mięs.
![]() |
| Uszguli. W tle Szchara |
Uroku Mestii dodaje słynna Uszba.
Za to nad Uszguli wznosi się Szchara, najwyższa góra Gruzji (5068 m n.p.m.). Latem
to piękny widok. Zielone, ukwiecone łąki, a nad nimi biała czapa Szchary. W
jednym kadrze da się jeszcze zmieścić kamienne wieże. Cudnie. Dla tych widoków
tu przyjeżdżamy.
Tylko część wycieczek
organizowanych przez biura podróży ma w programie Swanetię. Dlaczego? Leży z
dala od popularnych tras. Dwa dni zajmuje dojazd i powrót. Lepsze hotele trzeba
rezerwować z dużym wyprzedzeniem i jest trochę drożej.
A co ma zrobić ktoś, kto już
widział Swanetię? Powinien wybrać się do Tuszetii lub Chewsuretii. Góry równie
piękne, tylko turystów mniej.
Tekst i zdjęcia: Krzysztof Matys
Wycieczka: Gruzja ze Swanetią.
Zobacz artykuł: "Chewsuretia - między Gruzją a Czeczenią".
czwartek, 12 czerwca 2014
Tuszetia – jeden z najpiękniejszych regionów Gruzji
Widziałem już trochę gór, od Himalajów po śliczne góry Siemen w Etiopii. Ale Kaukaz jest inny. Niepowtarzalny. A Tuszetia jest miejscem
wyjątkowym. Odizolowanym tak, jak tylko można to sobie wyobrazić. Przez
stulecia nie docierał tu nikt obcy. Zachowała dawne, unikalne tradycje i
nieskażoną przyrodę. Z każdej strony otoczona wysokimi górami. Przetrwały tu dawne, przedchrześcijańskie wierzenia. Podobnie jak do sąsiedniej Chewsuretii, tak i tu, nie wolno wwozić wieprzowiny.
![]() |
| Kamienne wieże i góry Tuszetii |
Samochodem wjechać można od
strony gruzińskiej Kacheti. Droga to wąska, górska ścieżka, przejezdna tylko
latem. Dostępna jeśli dysponujemy autem z napędem na cztery koła. Jej najwyższy
punkt, czyli przełęcz Abano znajduje się powyżej poziomu chmur - 2936 m n.p.m.!
Pamiętam jak jechałem pierwszy raz.
Byłem naprawdę pod dużym wrażeniem. Koła samochodu tuż obok krawędzi przepaści.
A jakie widoki!
Wyjątkowe miejsce na off road. Dla
zaawansowanych, doświadczonych kierowców. Lub w innym wariancie – z lokalnym
kierowcą, takim, który dobrze zna trasę i wie jak sobie na niej poradzić.
Od strony Chewsuretii dostać się
możemy pieszo – przełęcz Atsunta to 3431 m n.p.m. Na taką wysokość trzeba
wejść. Droga to długa i trudna. Zaprawionym turystom organizujemy trekkingi. Z
Tuszetii do Chewsuretii wędruje się kilka dni. Ekwipunek i żywność niosą konie.
![]() |
| Nasz samochód na drodze do Tuszetii. Zobacz film z tej drogi |
Nie ma tu elektryczności. W całej
Tuszetii jest jeden niewielki, państwowy hotelik – obok centrum promocji
regionu. Mają tam generator, włączą na życzenie, żeby podładować baterie i
nagrzać wodę.
Od kilku lat pojawiają się hostele.
Malutkie, prywatne. Raczej coś w rodzaju agroturystyki. Do wynajęcia pokój lub
dwa. Warunki raczej skromne, ale za to w jakich okolicznościach przyrody! Przez
ostatnie dziesięciolecia Tuszetia się wyludniała. Zima jest tu ciężka.
Miejscowi przenosili się do Tbilisi lub Telawi. Teraz wracają. Przynajmniej na
lato. Remontują domy odziedziczone po dziadkach i przyjmują nielicznych
globtroterów. Magia Gruzji działa tak, że nawet tu docierają obcokrajowcy.
![]() |
| Bajkowe widoki |
Gruzińskie góry kojarzą się ze
Swanetią. To, podobnie jak Tuszetia, region leżący w paśmie Wysokiego Kaukazu.
Piękny. Słynny z kamiennych wież obronnych i monumentalnych gór (najwyższy
szczyt kraju, czyli Szchara oraz słynna
z niebezpiecznych tras wspinaczkowych Uszba). Zobacz więcej informacji o Swanetii.
Ale Swanetia została już przez
turystów zdobyta. Dzięki asfaltowej drodze docierają tu nawet autokary. W
Mestii mamy kilka dobrych hoteli. Zrobiło się masowo.
Tymczasem w Tuszetii jest
zupełnie inaczej. Cicho, pusto. Idealnie na trekking, na wyprawę dla
podróżników szukających takich klimatów.
![]() |
| Krajobraz Tuszetii |
Tuszetia też ma swoje wieże z
kamienia. Zabytkowe, obronne. Ale wyglądają inaczej niż w Swanetii, o innej
architekturze.
To istny koniec świata. Na
północy wysokie góry odgradzają Tuszetię od terenów należących dziś do Rosji.
Po drugiej strony górskiego pasma jest Dagestan i Czeczenia. Macie ochotę na
coś więcej niż zwykłą wycieczka? Zapraszam do Tuszetii!
Tekst i zdjęcia: Krzysztof Matys
Więcej na ten temat w artykule: „Tuszetia. Góry i wieże z kamienia”.
A tu znajduje się nasz film zTuszetii.
czwartek, 22 maja 2014
Przełęcz Krzyżowa (Dżwari)
Przełęcze są ozdobą górzystego
kraju. Turystyczną atrakcją. Niewielu jest wyczynowców wspinających się na szczyty.
Dużo łatwiej podziwiać góry zza okien autokaru. Dla nas, zwykłych turystów to
właśnie przełęcze są najwyższymi partiami kraju, które udaje się odwiedzić. Tam
prowadzą drogi, tam można wjechać autem. Bywa, że są obowiązkowym punktem na
trasie, bo zwyczajnie nie ma innej możliwości. By dotrzeć z jednej krainy do
drugiej trzeba przekroczyć wysokie pasmo górskie. Tuneli brak, więc trzeba
wspiąć się na górę, a później z przełęczy zjechać w dół. Serpentyny, strome
podjazdy, kilkusetmetrowe przepaście i doliny górskich rzek. Góry w pełnej
krasie. Piękne widoki.
![]() |
| Abano, chmury zostały w dole |
W Gruzji jest sporo przełęczy. Te
najładniejsze znajdują się oczywiście w paśmie Wielkiego Kaukazu, blisko
granicy z Czeczenią, Dagestanem, Inguszetią i Osetią Północną. Rekord wysokości
należy do przełęczy Beczo - 4012 m n.p.m.!
Lubię przełęcz Abano. Znajduje
się na jedynej drodze z Kachetii do Tuszetii. Wjeżdżamy tam samochodami z napędem
na cztery koła. Wąska polna ścieżka ginąca w chmurach. Przejezdna tylko latem. Trasa
dla śmiałków. Miejscami koła samochodu toczą się kilkanaście centymetrów od
krawędzi przepaści, a gęste chmury ograniczają widoczność. Osiągamy wysokość niemal
3 tys. metrów! Z drugiej strony Tuszetii, na granicy z Chewsuretią, droga
prowadzi jeszcze wyżej – przełęcz Acunta to 3431 metrów!
Zobacz film z Tuszetii.
Zobacz film z Tuszetii.
![]() |
| Ananuri na Gruzińskiej Drodze Wojennej |
Wymienione wyżej miejsca to cel
podróży nielicznych turystów. Mało kto tam dociera. Zupełnie inaczej jest na
przełęczy Dżwari (Krzyżowej). Znajduje się blisko stołecznego Tbilisi i jest łatwo
dostępna – dobra, asfaltowa nawierzchnia (położona na nowo latem 2013 roku). Przekracza
się ją w trakcie jednodniowej wycieczki z Tbilisi. Jest to słynna Gruzińska Droga Wojenna. Po śniadaniu ruszamy ze stolicy. Kilka godzin jazdy, w
międzyczasie zwiedzanie malowniczej twierdzy Ananuri oraz przystanek w kurorcie
Gudauri (zimą dla narciarzy). Na obiad jesteśmy w Stepancminda (dawniej
Kazbegi). Tu wjeżdżamy dżipami kilkaset metrów w górę do widokowego punktu przy
czternastowiecznej cerkwi Cminda Sameba. Stąd pochodzą charakterystyczne,
pocztówkowe zdjęcia-symbole Gruzji: kamienny kościółek na tle białych chmur i
błękitnego nieba. Przy ładnej, słonecznej pogodzie, jak na dłoni widać Kazbek –
drugi co do wielkości szczyt kraju (5047 m n.p.m.). Około godziny 16. ruszamy w
drogę powrotną. Na kolację jesteśmy w Tbilisi. Tak, w dużym skrócie, wygląda
plan tego dnia. Dla wielu turystów odwiedzających Gruzję jest to jedyne
spotkanie z pasmem Wysokiego Kaukazu. No chyba, że grupa ma w programie również
Swanetię i Tuszetię. Tam góry są jeszcze bardziej monumentalne.
![]() |
| Cminda Sameba |
Na Gruzińskiej Drodze Wojennej
jest jeszcze jeden charakterystyczny punkt, tuż przed przełęczą. To pomnik przyjaźni
rosyjsko-gruzińskiej. Wzniesiono go u schyłku ZSRR, w 1983 roku, z okazji
dwusetnej rocznicy podpisania traktatu o przyjaźni między Gruzją, a Rosją. Układ
miał ratować Kartlię przed Persami, a wrzucił ją w ramiona Imperium
Rosyjskiego. W 1801 roku Tbilisi stało się częścią Rosji. Pod tym względem
historia tej części świata jest bardzo podobna do naszych dziejów. I podobnie
jak i nam, tak i im, Moskwa stawiała „pomniki przyjaźni”. Zatrzymujemy się,
oglądamy, robimy zdjęcia. To bardzo malownicze miejsce. Ale i sam pomnik jest
wart uwagi. Ciekawy przykład interpretacji historii w oryginalnej konwencji artystycznej.
Rotunda dekorowana mozaiką, a na niej połączenie motywów gruzińskich i
rosyjskich z cytatem o przyjaźni z największego gruzińskiego poety, Szoty
Rustawelego.
![]() |
| Pomnik przyjaźni. Przełęcz Krzyżowa w końcu kwietnia. |
Przełęcz Krzyżowa (Dżwari) leży w głównym
paśmie wododziałowym. Stąd rzeki płyną na południe (Aragwi, dopływ Mtkwari) lub
na północ (rzeka Terek, przepływa obok Groznego). Dżwari jest najwyższym
punktem na Gruzińskiej Drodze Wojennej (polskie źródła podają wysokość 2379, gruzińskie 2397 m n.p.m.). Po jej przekroczeniu
trasa prowadzi w dół, szybko zjeżdżamy do miejscowości Stepancminda. Dalej jest
już Rosja. Po drugiej stronie granicy Władykaukaz.
Wycieczka do Gruzji - w programie
m.in. Swanetia i Gruzińska Droga Wojenna.
Tekst i zdjęcia: Krzysztof Matys.
Artykuł i zdjęcia z Tuszetii.
Informacje o Swanetii.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























